| zorroooblog - archiwum: Ze niby jak jest |
|
strona g³ówna 2004-03-30 09:14:08 Ze niby jak jestTo ja chialem tylko powiedziec, ze dzisiaj minelo 8 tygodni od historycznej operacji mej historycznej przepukliny - niech jej ziemia lekka bedzie. A tym samym skonczyl sie przepiekny trzymiesieczny okres oszczedzania wiekszosci z moich organow. Szczegolnie tych, ktorych nie mialem specjalnie ochoty oszczedzac. Operacje przezylem. I to nawet z wyroznieniem. Porzniecie mnie bylo krotkie i dosyc bezbolesne. O godzinie 10-tej wmarsz do szpitala, 2 minutowy smoltok z pania pielegniarka, 1 minutowy flirt z pania anestezjolog, ostatnie pytanie pana doktora - a ta przepuklina to wlasciwie z ktorej strony ??? (po 3 wizytach u balwana) i potem odjazd. Obudzilem sie po godzinie wyspany i zadowolony. Szpital opuscilem na wozeczku inwalidzkim o godzinie 13:30, a wiec w 2,5 godziny po przekroczeniu jego progow. Dalej nie bylo juz zmiluj sie i musialem o wlasnych silach przedeptac z wozu do chalupy a nawet wspiac sie jedno pieterko po schodach. Na szczescie chlopakom udalo sie w ostatniej sekundzie wyremontowac winde, wiec nie musialem pelzac po schodach na trzecie pietro. Potem troche nawet bolalo, szczegolnie pierwsze dwa tygodnie. Te dwa tygodnie, ktore to obiecalem sobie zasluzenie odchorowac (sie mi zdarza raz na 5 lat), wyczytac, wyogladac i wyleniuchowac za wszystkie czasy. Z tego wypoczywania nie za wiele wyszlo. Po tygodniu synka naszego dopadlo jakies parszywe chorobsko i lezal sciety 40-to-stopniowa goraczko przez tydzien, a ja spedzalem mile czas zmieniajac mu co pol godziny oklady na lydki zbijajace temperature (dopadl go ponoc jakis wirus, wiec antybiotyku nie dostal, a faszerowania go srodkami zbijajacymi temperature nie chcialem jego biednym nerkom uczynic). Faze bolesno-cierpietna zakonczylem po 3 tygodniach wieczorkiem taneczno-rozrywkowym, ktory spedzilem potancujac i przytupujac przez wieksza czesc a nawet bym powiedzial przez wieksza polowe nocy. Dzis minelo mi 8 tygodni karencji pooperacyjnej. Koniec z przywilejami. No coz, wiec wiaderko ze smieciami pod jedna pache, skrzyneczka z napojami nad wyraz wyskokowymi pod druga I siup. W reszte mego pieknego zycia. skomentuj (17) |